TT CHARAKTRERYSTYKA RASY - DALAJLAMAHERBS

Idź do spisu treści

Menu główne

TT CHARAKTRERYSTYKA RASY

CIEKAWOSTKI

Charakterystyka rasy

Terier tybetański w starych anegdotach przedstawiany jest jako w 1/3 pies, 1/3kot i 1/3 człowiek. Odnajdziesz w nim oddanie i lojalność psa, spryt, giętkość i skoczność kota oraz inteligencję podobną ludzkiej, choć nie wiem czy nie obrażam teraz Tybetków.
Tybecik to przede wszystkim pies do towarzystwa. Nie oznacza to jednak, że jest delikatną ozdóbka na kolana, tylko tyle, że staje się „członkiem rodziny” i chce cały czas uczestniczyć w jej życiu. Swemu właścicielowi jest bezgranicznie oddany, ale to wiąże się z tym, że będzie z nim naprawiał pralkę, kładł kostkę brukową, wieszał pranie i brał udział w kursie kroju i szycia.


A'KARU KIPU KHYIM (ojciec CAYENNE) podczas rodzinnego remontu, hodowla Lunadino, fot. Agnieszka Ślosecka
Oznacza to także, że bardzo nie lubi samotności. TT są bardzo skoczne, jeśli właściciel na to pozwoli łatwo wskakują na stoły i parapety okienne. Manewry, w stylu skok „na główkę” w dół też mają opanowane. Ich pochodzenie z Dachu Świata, gdzie surowe zimy są wietrzne, a lata gorące i wilgotne, sprawia że Tybecik kocha śnieg, wiosenne i jesienne wiatry napawają go rozkoszą, a upały w lecie znosi doskonale. Ich bujne futro chroni je tak samo dobrze przed zimnem, jak i przed upałami.
W terierze tybetańskim drzemią także instynkty psa stróżującego i pasterskiego. Tybetańczyk nie jest typowym „psem obronnym”, lecz nigdy nie szczeka bez powodu. Zawsze zaalarmuje nas, kiedy w pobliżu pojawi się niepożądany intruz. Dlatego zawsze kiedy szczeka Tybetańczyk powinniśmy zareagować. TT mają także doskonałą zdolność rozróżniania zwykłych codziennych odgłosów od pozostałych. Dlatego są dobrymi lokatorami bloków, gdzie dużo szczekające psy nie są mile widziane. Dawne opowieści mówią, że w Tybecik był doskonałym stróżem obejścia nie ze względu na wielkość, jak molosy, lecz na respekt i zachwyt jaki budził jego wygląd wśród potencjalnych rabusiów. Mówi się także, ze Tybety są niezwykle nieufne i powściągliwe wobec obcych. Nie jest to regułą. Na przykład nasza Cayenne jest całkowitym zaprzeczeniem tego stwierdzenia. Jest to trochę uciążliwe, bo uwielbia wszystkich ludzi i każdego chciałaby „na śmierć”… zalizać.
Instynkt pasterski zaś, pozwala Tybetowi do dziś łatwo zaganiać wszelkie zwierzęta gospodarskie, a kiedy nie będzie miał na podorędziu żadnej owieczki, swoją ludzką rodzinkę będzie zaganiał i „nakłaniał” do trzymania się razem. Spuszczony ze smyczy będzie biegał w charakterystyczny okrężny sposób.
Ktoś kiedyś napisał, że Tybety są „klaunami i mędrcami” w małym ciele. Obydwa mogą doprowadzić do łez. „Klaun” sprawi, ze popłaczesz się ze śmiechu obserwując jego wariactwa, zaś „mędrzec” będzie albo próbował przejąć stery w domowym ognisku, stając się małym despotą albo będzie oddawał się medytacjom i wchodził w duchowy kontakt z Dalajlamą, co też może doprowadzić do łez, szczególnie kiedy masz w planach spacer a Twój Tybet właśnie odprawia mantrę pod łóżkiem.
Zaletą TT jest jego towarzyskość. Oprócz uwielbienia dla swojego pana, lubi otaczać się gromadą wszystkiego, co się rusza. Jest pozbawiony agresji i niezwykle wyrozumiały, szczególnie wobec dzieci. Dobrze zsocjalizowany znajdzie wspólny język z kotem, świnką morską i papugą. Im większa gromadka, tym czuje się szczęśliwszy.
Radosny, energiczny psotnik zaraża swym optymizmem nawet największych ponuraków. Cieszy się zawsze całym sobą. Nie potrzebuje wprawdzie zbyt dużo ruchu i z powodzeniem może wieźć żywot mieszczucha, lecz odżywa naprawdę jako sportowiec. Psie sporty są dla niego niezastąpioną rozrywką, dzięki której może spożytkować rozpierająca go energię. Świetnie nadaje się do agality, biegania przy rowerze czy rolkach. Jest także nieocenionym towarzyszem pieszych wędrówek, szczególnie górskich.
Tybety są rasą długowieczną. Dożywają 17-18 lat, a rekord - 28 lat życia należy właśnie do nich. Są zdrowe i witalne do końca swych dni. Trzeba o tym pamiętać, gdyż wprowadzając Tybeta do swojego domu zyskujemy przyjaciela na wiele długich lat.

Z całą pewnością Tybet nie jest dla osoby:
- która ceni życie domatora (czytaj: oglądanie telewizji, ciepły kocyk w chłodne dni) – Tybet na to nie pozwoli;
- pedantycznej pani domu – Tybet z każdego spaceru przyniesie na sobie dary lasów, łąk i bagien oraz tony piachu;
- akceptującej psa „na godziny”, a nie na cała dobę – samotny Tybet popadnie w apatię;
- która nie ma w sobie pierwotnej żyłki „iskacza” – Tybety uwielbiają być dotykane, przytulane, miziane, kotuchane itp.;
- która nie ma w sobie zamiłowania do „fryzjerstwa” – piękną szatę Tybeta trzeba regularnie czesać i pielęgnować;
- oczekującej, że pies będzie robił wrażenie na każdym przechodniu – za Tybetem nie oglądają się ludzie ze względu na okazały rozmiar jak np. za dogiem, czy za popularny efektowny wygląd np. shih tzu, jest raczej jak nieoszlifowany diament;
- stosującej starą szkołę tresury - Tybety szkolą się szybko, ale tylko metodami pozytywnymi.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego